Błogosławieństwo przeklętego porodu!

Mamo, płacząc mówię do Ciebie!

Spotkałam się już z tym, że ludzie dzwonili i prosili mnie o radę związaną z wychowaniem swoich dzieci. Spotkałam się również z osobami, które zapraszały mnie do domu bym im pomogła. Spotkałam się nawet z osobami, które  zachęcały mnie do napisania książki o wychowaniu. Ale to co wydarzyło się w zeszłym tygodniu przeszło moje oczekiwania! Dostałam do telefonu 1,5 miesięcznego chłopca i jego mamę, która pyta „co mu jest?” Porozmawiałam kilka sekund z Maluszkiem i wiedziałam. Uf… To była stresująca rozmowa ;). Dzięki Bogu udało mi się odkopać w mojej pamięci co dany płacz oznacza. Podobno pomogłam i chłopcu i zmęczonym rodzicom.

Moja wiedza nie jest nadzwyczajna. Nie jestem też żadną wróżką, ani zaklinaczką. Po prostu wiem, że dzieci głodne płaczą inaczej niż te zmęczone. Każde dziecko płacze odrobinę inaczej. Niektóre piszczą, jeszcze inne wydaje się, że się śmieją. Jednak mimo tych różnic można wyraźnie oddzielić płacz z powodu pustego brzuszka, od ochoty na sen. Jeżeli nie będziemy chcieli poznać języka naszego dziecka płacz stanie się jednolity. Wygląda to mniej więcej tak jakbyście chodzili do spółdzielni raz w tygodniu prosząc o pomalowanie klatki schodowej. Po którymś razie dacie sobie spokój, twierdząc, że to nic nie daje. Szkoda tylko waszych słów i nóg bo klatka jest nadal niepomalowana. Czujecie się jakbyście gadali do ściany! Nic nie wskóracie.  Maluch myśli tak samo. „Skoro płaczę, gdy jestem śpiący a ciągle dostaje w odpowiedzi mleko, to po co mam się męczyć skoro i tak nikt mnie nie rozumie?”

A jak zrozumieć takiego malucha? Oto klucz:

  • Gdy jestem głodny…
    Płaczę rytmicznie na łaa-łaa-łaa. Mogę zacząć płakać jak bym kaszlał.
  • Gdy jestem śpiący…
    Płaczę kapryśnie, marudzę z przerwami. Gdy nikt nie zareaguję zaczynam płakać głośno i regularnie. Po chwilowej przerwie znów zaczynam głośny płacz.
  • Gdy coś mnie boli…
    Płaczę gwałtownie. Bez zapowiedzi głośno, o wysokim zabarwieniu. Płaczę nieprzerwanie. Nic nie jest w stanie mnie zabawić.
  • Gdy potrzebuję bliskości
    Płaczę jak kotek. Płaczę wydając miaukliwe dźwięki.
  • Gdy jest mi zimo lub ciepło
    Płaczę sapiąc lub drżąc.

Być może czytasz ten tekst i myślisz, że to jakaś porażka i Twoje dziecko na pewno zawsze płacze tak samo. Powoli. Gdy następnym razem zacznie płakać nie biegnij do niego na złamanie karku. Podejdź powoli. Zastanów się co Maluszek może chcieć. Pomódl się. Wsłuchaj. Przypomnij sobie powyższą listę i…Odpowiednio zareaguj.

Najczęstszym popełnianym błędem mam, szczególnie karmiących piersią jest podawanie piersi z każdym płaczem. Karmienie na żądanie to nie karmienie za każdym razem, gdy Maluch zapłacze. To karmienie, gdy Maluch jest głodny. Jakbyś mamo czuła się, gdyby mąż zamiast pościelić Ci łóżko, gdy jesteś bardzo głodna własnie podał Ci pieczonego kurczaka? 😉

Kolejnym błędem, już rzadziej popełnianym jest myślenie, że maluszek może zrobić nam na złość. To nie prawda! On może wymusić na Tobie daną reakcję np. nieustanne noszenie na rękach, ale nie będzie płakał by Cię zdenerwować, albo odgryźć się za to, że nie poszliście dziś na spacer. Pamiętam jak mój starszy syn – Mati zauważył, że jak kaszle to mama podbiega do niego natychmiast. Gdy miał niecałe trzy miesiące sprytnie wykorzystywał swoją umiejętność kaszlu :).

Gdy poznajemy Boga wydaje nam się, że mówi do nas tylko przez Biblię. Jednak, gdy poznamy go bliżej zauważamy, że mówi też przez przyrodę i innych ludzi. Gdy jeszcze bardziej zagłębimy się w relacje ze Stwórcą zauważamy, że mówi to nas bezpośrednio. Czasem nawet nic nie mówi bo sami na tyle go znamy, że wiemy jaką drogę wybrać. Tak samo jest z dziećmi. Musimy poznać nasze dzieci. Na początku rozumiemy tylko ich płacz, ale z czasem będzie wystarczał ruch ciała, z czasem tylko mimika. Wyraz twarzy moich dzieci wiele mi mówi, bo znam je jak nikt inny. Gdy poznamy nasze dzieci będziemy wiedzieć więcej o nich niż będą nam w stanie powiedzieć.  Tak jak Bóg o nas wszystkich :).

O płaczu dzieci i rozumieniu ich języka dowiecie się więcej z książki Język Niemowląt T. Hogg.

Zobacz także

Jeden komentarz do “Mamo, płacząc mówię do Ciebie!”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *