Pieluchowanie w upale

Nadeszły upały. Rozbieramy się ile możemy. Jest nam gorąco, duszno i ogólnie nie za ciekawie. No chyba, że należymy do nielicznego grona ludzi kochających upały. Jako dorosłe osoby jakoś sobie radzimy, pomagamy też dzieciom. Biegają najczęściej w samej pieluszce. No właśnie, pieluszce! Jaką pieluchę ubrać maluchom w gorące dni, aby odrobinę im ulżyć?

Po pierwsze musimy zdać sobie sprawę, że zwykły pampers to nie lada dyskomfort. Wystarczy, że mamy przypomną sobie chwilę, gdy mają na sobie podpaskę w upalne dni. Gdy nie pamiętamy jak to jest zalecam owinięcie choćby ręki pampersem na kilkanaście minut. Robi się duszno, prawda? Nie wszystkie dzieci dyskomfort oznajmią nam płaczem, marudzeniem lub nawet wysypką, potówkami na pupie. To wszystko zależy od dziecka. W internecie można przeczytać „ambitne” komentarze mam, które zalecają „te lepsze”, droższe pieluchy, aby  potówki minęły. Jeżeli nasz maluch ma do nich skłonność nawet pozłacane pampersy nie pomogą. Jest jeszcze jeden problem pampersów, nie tylko w upalne dni. W środku pieluchy dochodzi do podwyższenia temperatury, która prowadzi do przegrzania jąder małych chłopców a to z kolei jest przyczyną bezpłodności dorosłych mężczyzn.

Więc co robimy?

  • Często pupę wietrzymy!
    Można zakupić jednorazowe podkłady medyczne w aptece lub Rosannie. Dzieciaczek zasypia  na podkładzie. Śpi smacznie, nic go nie grzeje i pupa się wietrzy :). Dla domów nie posiadających tapicerowanych sof, dywanów i wykładzin zalecam nagie bieganie po domu. Przy okazji gdy maluch już nam siusia warto posadzić go na nocnik, a nuż widelec się odpieluchuje przy okazji :).
  • Często pupę myjemy!
    Po każdej zmianie pieluszki szybki prysznic nikomu jeszcze nie zaszkodził. Nie ma z tym wcale dużo roboty. Wystarczy, że odkręcimy wodę w umywalce i jedną ręką złapiemy malca a drugą umyjemy gdzie trzeba. Wycieramy i tadam! 🙂
  • Często pupę smarujemy!
    Ale! Nie żadnym kremem, ani oliwką. Najzwyklejszą mąką ziemniaczaną!  Rozprowadzamy na chorym miejscu (zapobiegawczo w upały bym raczej nie smarowała) płatkiem kosmetycznym i gotowe!
  • Zakładamy pieluchy, które oddychają!
    Istnieją takie? – z pewnością zapytasz. Tutaj nasze babcie miały rację zakładać naszym rodzicom na pupę pieluchę tetrową. Miła, przewiewna i ekologiczna! Tetra wcale nie musi oznaczać mokrych kałuż . Wystarczy, że założymy na teterę wełniany otulacz. Weniany??? Tak! Jeżeli zastosujemy wełnę z merynosa (owce pochodzące z Azji) to w upalne dni wcale nie będzie nasz ogrzewać. To taka specjalna, inteligentna wełna :). Ja np. sypiam pod kołdrą z wełny merynosów. Zimą jest mi bardzo ciepło, ale latem nie jest za gorąco. Wszystko przez różnice temperatur jakie te owce mają w naturalnym środowisku. Pan Bóg nawet o ubrania owiec potrafi zadbać i to z korzyścią dla nas :). Taki otulacz możesz zamówić w naszym niezwykłym sklepie. Otulacz jest dodatkowo zalanolinowany co sprawia, że nie przecieka i Twoje dziecko może siusiać do woli! Niektóre mamy preferują w upalne dni bambusowe formowanki. Ja jednak wolę tetrę. Sam spróbuj co wam bardziej pasuje. Na zdjęciach po niżej mój najmłodszy syn w otulaczu wełnianym :).

To dopiero początek upałów tego lata. Nie pozwólmy by dały się we znaki naszym maluchom. Pokażmy im jak lato może być piękne! 🙂

0 0 głosy
Ocena wpisu
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze