(Nie)zwykła podróż: Festiwal Hosanna

Tegoroczny okres świąteczny spędziliśmy odwiedzając rodzinę pod Wrocławiem. Wycieczkę jednak rozpoczęliśmy od corocznego udania się w wielką sobotę do Częstochowy. W Filharmonii czekał na nas festiwal!

Na festiwale Hosanna jeździmy co roku. Co roku możemy spotkać tam nie tylko znajomych z całego świata, ale i program który zwraca uwagę na Boga i na nas w codziennym zabieganym życiu. Z tego roku nie będzie zdjęć nas samych. Na aparat brakło miejsca.  Spakowałam masę jedzenia, ubrania na zmianę i torbę zabawek. Zupełnie zbędnie, bo tam gdzie znajomi, tam dużo jedzenia a tam gdzie festiwal tam zajęcia dla dzieci i zabawki są zupełnie zbędne ;). Więc zdjęcia w tym poście pochodzą ze strony adwent.pl

Festiwal rozpoczyna się o godzinie 9.30 nabożeństwem w którym możesz śmiało uczestniczyć bez swojej pociechy. Dzieciaki mają w tym czasie zajęcia piętro niżej. W tym roku zajęcia krążyły woku tematu zdrowia i Samsona. Mateusz był nimi zachwycony „Idź już mama, chcę być tu sam!” W tym czasie na głównej sali filharmonii częstochowskiej można było usłyszeć dobre kazanie gościa z zagranicy, przegląd zespołów muzycznych, doświadczenia misyjne i ewangelizacyjne oraz doświadczyć wspólnego studium Biblii w małych grupach jednak na około 500 osób (jak nie więcej). To ciekawe przeżycie :).

Po przerwie obiadowej można uczestniczyć w przeglądzie form artystycznych, wysłuchać kolejnego kazania (w tym roku mówcą popołudnia była kobieta, dla mnie rewelacja!). Popołudnie odbywa się w  dwóch blokach do około godziny 18.00 później już tylko koncert gościa specjalnego.

Jeżeli nie wykupujesz obiadu cały festiwal jest zupełnie bezpłatny i darmowy. Otwarty na rodziny, dzieci. Gdy już nie możecie usiedzieć w miejscu śmiało wybierzcie się na korytarz gdzie czekają kolorowe pisaki, i ogromne kolorowanki dla maluchów. A Ty w tym czasie zrób sobie zdjęcie na specjalnej festiwalowej tablicy lub obejrzyj zdjęcia, rysunki osób, które wykorzystują swoje talenty na chwałę Bogu.  Może odstręczać brak przewijaka, ale matka polka i bez niego sobie zawsze poradzi :). Mam nadziej, że już teraz zapiszesz sobie propozycje spędzenia wielkiej soboty 2018 własnie w Częstochowie :).

A przed nami dalsza podróż…
Pod Wrocławiem jak na prawdziwej wsi chłopaki mogli zobaczyć i dotknąć prawdziwe kury, kozy, krowy i konie. „Mamo chce jeszcze do zwierzątek” kiedy słyszysz to zdanie z ust malucha, który wygląda jak sopel lodu znów żałujesz, że mieszasz w mieście.

Na niedziele zaplanowaliśmy rodzinną podróż na skalne miasto w Czechach. Zupełnie jednak wyleciało mi z głowy, że potrzeba dla maluchów dowodów, kiedy chcemy przekroczyć granicę. Ostatecznie pojechaliśmy sami a dzieci zostały z babcia i kózkami. Jak najbardziej miejsce warte zwiedzenia jednak nie w udawaną wiosnę, gdy nagle zaczyna padać „śniegodeszcz”… Z maluchami na spokojnie w nosidle jeżeli chcemy zwiedzić wszystko. Bez wiekszego wysiłku. Z wózkiem też można, ale mniej zobaczymy idąc po wyznaczonych trasach dla wózków. W razie głodu jak w każdym miejscu kebaby i te sprawy a co ciekawe były wege hamburgery, co prawda z serem, ale bez mięsa :).

Zapisujcie w kalendarzu festiwal Hosanna a gdy będziecie blisko Czeskiej Granicy dopiszcie do zwiedzenia skalne miasto.

 

Przeczytaj też:

6 comments

    Wspaniała wyprawa! Naprawdę szkoda, że nie udało się zrobić większej ilości zdjęć! Podziwiam, że chciało Wam się wyruszyć do Czech w taką pogodę!

    Nestii | 7 miesięcy ago Odpowiedz

    A gdzież to pod Wrocławiem byliście? Może w Dobrzykowicach, gdzie kręcili "Samych swoich"? ;-)

    Janek / Pies na kadry | 7 miesięcy ago Odpowiedz

      Nie, w gminie Dobroszyce :)

      Sandra | 7 miesięcy ago Odpowiedz

    nigdy nie słyszałam o tym festiwalu, bardzo ciekawa sprawa, widać., że wypad bardzo udany

    Life by MARCELKA | 7 miesięcy ago Odpowiedz

    Fajnie spędzony czas. Muszę się wreszcie wybrać do Skalnego miasta. Odkładam to z roku na rok. Pięknie tam!

    Marcin | 7 miesięcy ago Odpowiedz

      Koniecznie :). Byle jak będzie ciepło :).

      Sandra | 7 miesięcy ago Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *