#spacermimowszystko

Niby się z dziećmi codziennie wychodzi, ale jednak czasem jest jakaś niechęć, zły dzień, opór, za zimno, za mokro, za gorąco, za dużo sprzątania i takie tam. Dla samej siebie, ale i dla Ciebie mam nie lada wyzwanie!

Wpadłam jakiś czas temu na bloga zbierajsie.pl, gdzie rodzina podjęła wyzwanie 52 oddechów natury, czyli cotygodniowych wyjazdów w przyrodę. Niestety mój styl życia nie pozwala na podjęcie tego wyzwania (Ciebie jednak do tego zachęcam!). Kiedy coś bardzo chcesz a nie możesz, to starasz się byś jednak mógł. W mojej głowie pojawił się pomysł wyzwania na codzienne spacery!

Kiedy myślałam o codziennym czasie na świeżym powietrzu doszłam do wniosku, że rodzice rzadziej wychodzą ze swoimi dziećmi niż właściciele psów ze swoimi pupilami! Nie chcę tu kategoryzować oczywiście. Jeżeli codziennie wychodzisz na dwór i nie stanowi to dla ciebie żadnego problemu, to dołącz do naszego wyzwania i bądź dla nas inspiracją!

Wyzwanie warto podjąć dla relacji z najbliższymi, ale i swojego zdrowia oczywiście. Jakiś czas temu miałam praktyki w przedszkolu Waldorfskim i tam dzieciaki codziennie wychodzą na dwór. Niezależnie od pogody. W porównaniu z innymi przedszkolami frekwencja była bardzo wysoka. Nie było pojedynczych dzieci, gdzie w innych przedszkolach potrafiły być tylko pojedyncze dzieci, bo reszta chorowała.

I na koniec mała anegdota z naszej ostatniej choroby. Jak to przy chorobie bywa, siedzimy dużo w domu. Podczas zabawy Mati (ma 4 lata) podchodzi do mnie i mówi: „mamo potrzebuję pójść na dwór. Potrzebuję powietrza. W tym domu nie ma czym oddychać”. Ostatecznie wyszliśmy z domu dzień później ku poprawie naszego stanu zdrowia i samopoczucia :).

Zasady naszego wyzwania!

  • Oficjalnie startujemy 15 maja 2017.
  • Staramy się osiągnąć wynik 365 spacerów do 15 maja 2018.
  • Nie zawsze uda nam się wyjść z domu, jednak poza chorobą nie stawiamy sobie innych wymówek!
  • Spacer to jedynie synonim przebywania na świeżym powietrzu. Wyjścia na plac zabaw, do ogrodu również mile widziane.
  • Motywujemy się na dwa sposoby:
    • dodając codziennie zdjęcia z naszych spacerów (nie musisz fotografować twarzy!) na Instagrama odpowiednio oznaczając #spacermimowszystko
    • dodawać odpowiednie notki na forum chusty.info w temacie „Spacer mimo wszystko”
  • By obserwować swoje wyniki codziennie zamieszczaj notki np.
    – 4/365 dziś spacerujemy w parku,
    – 65/365 dziś spacerkiem po warzywa na targ,
    – 254/365 od spaceru powstrzymała nas dziś choroba.
  • Udział w wyzwaniu jest darmowy, a nagrody gwarantowane! 🙂

Komentujcie posta i wpisujcie swoje loginy na insta. Będziemy wzajemnie się dodawać, obserwować i motywować!

Do zobaczenia na spacerze :).

Przeczytaj też:

15 comments

    Dołączamy! Insta: dandusiao

    Dusia | 7 miesięcy ago Odpowiedz

    Nie wiem, czy podołałabym wyzwaniu, ale idea bardzo mi się podoba. :) Nasz lekarz zwykle nie zabrania wychodzić w czasie choroby, chyba, że dziecko jest słabe (żeby go nie męczyć) albo ma gorączkę a jest upał. Chyba Szwedzi mają powiedzenie, że nie ma złej pogody, są tylko złe ubrania. ;)

    Agnieszka Partyka | 7 miesięcy ago Odpowiedz

      W krajach skandynawskich mają zupełnie inne podejście do powietrza, chorób a nawet wychowania dzieci. Warto się od nich uczyć :). Nie będziesz wiedzieć czy podołasz jak nie spróbujesz :D.

      Sandra | 7 miesięcy ago Odpowiedz

    Ciekawe i łatwe do osiągnięcia wyzwanie. ;]

    Asia | 7 miesięcy ago Odpowiedz

      To jak łączysz się z nami na insta? Bądź Asiu dla nas inspiracją skoro dla Ciebie to nie problem ;).

      Sandra | 7 miesięcy ago Odpowiedz

      To jak dołączysz się do nas i będziesz dla nas inspiracją? ;)

      Sandra | 7 miesięcy ago Odpowiedz

    Pomysł przedni! A czy pieszy powrót z zerówki (ok kilometra) też się liczy? Bo nie zawsze mamy czas na spacerowanie po powrocie.

    jamaska | 7 miesięcy ago Odpowiedz

      Liczy się, liczy :). Byle by nie iść na skróty :).

      Sandra | 7 miesięcy ago Odpowiedz

    Ciekawa idea, trzymam kciuki za wyzwanie :)

    Edyta | 7 miesięcy ago Odpowiedz

    Każde nakłanianie do ruchu na świeżym powietrzu jest sprawą niezmiernie ważną. Siedzenie z dziećmi w czterech ścianach bardzo ogranicza. Mieszkam na wsi i ze swoimi bliźniakami spędzamy przy dobrej pogodzie 3/4 dnia na zewnątrz. Wyzwanie bardzo interesujące. Trzymam kciuki, aby wszystko szło po Waszej myśli :-)

    JantkowaMama | 7 miesięcy ago Odpowiedz

    U mnie jest spacer codziennie z przedszkola do domu, bo nie mam prawo jazdy ;-) Można powiedzieć, że byłabym na początku tej listy pod tym względem, jeśli takie spacery będą brane pod uwagę. Dla mnie spacer jest wtedy, gdy człowiek wychodzi... spacerować. Bez jakiegoś celu, po prostu iść przed siebie, najlepiej w otoczeniu natury. Takie prawdziwe spacery w naszym przypadku nie są możliwe codziennie.

    Ania - matka w pigułce | 7 miesięcy ago Odpowiedz

      Myślę, że w życiu żadnej matki spacery o których piszesz nie sa codziennie możliwe. My spacerujemy najczęściej, do sklepu, do biblioteki (specjalnie zapisaliśmy się do tej najdalszej :)). jednak zahaczamy najczęściej o plac zabaw, park. Tak by nie tylko iść po warzywa, ale też na plac zabaw, który jest po drodze :).

      Sandra | 7 miesięcy ago Odpowiedz

    hehe kolejny post z wyzwaniem, na który trafiłam w przeciągu ostatnich kilku minut ;). Do tej pory nie miałam takiego stricte postanowienia, ale gdy zaczęłam wychodzić na spacerki z moim pierwszodzióbem starałąm się to robić codziennie. I... udawało się :) przez bardzo długi czas. Teraz różnie bywa, ale to ze względu na mój stan. Powodzenia :)

    Magda z Motylandia | 6 miesięcy ago Odpowiedz

      Możesz dołączyć do nas i dziś :). Co prawda 17 dni za nami, ale... ;) Spacer pomaga, więc zachęcam nawet do króciutkich :).

      Sandra | 6 miesięcy ago Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *