Szafa, potwory i ciemność!

Nie ważne czy budzisz się połamany, bo Twój przedszkolak wlazł do Twojego łóżka ze strachu przed ciemnością, czy też budząc się widzisz ucznia szkoły podstawowej. Nie ważne, czy Twoje dziecko boi się potwora z szafy, czy pająka pod łóżkiem a może burzy za oknem, problem jest zawsze ten sam. STRACH!

Dziecięce lęki to rzecz normalna – głoszą podręczniki psychologiczno-pedagogiczne. Ja jednak się z tym nie zgodzę! Choć można zauważyć, że dwulatki boją się dźwięków a trzylatki osób, zwierząt (np. policjanta, psa), to wynika to bardziej z ich poznawania świata i poszerzania się ich wiedzy. I my dorośli boimy się pewnych sytuacji. Np. ostatnio bałam się iść do urzędu załatwić pewną sprawę. Teraz już jej się nie boję, bo wiem, do którego pokoju wejść i jak wypełnić formularz. I tak dwulatek już wie, że hałas za oknem to ciężarówka, bo widział ją wydającą ciężkie dźwięki na ulicy a czterolatek poznał miłego psa sąsiada i już nie obawia się psów z całej okolicy.

Nie chcę tutaj wkraczać w fobię czy traumatyczne wydarzenia z przeszłości. Chcę przyjrzeć się dziecięcym lękom i sposobie na uporanie się z nimi. Więc podręcznikowe lęki załatwiamy pokazując dziecku cień, prowadząc go na swych rękach do miejsca generującego hałas czy poznając z groźnie wyglądającym policjantem.

Problem nastaje, gdy dziecko boi się ciemności lub czegoś w szafie albo potworów, które teoretycznie nie istnieją. Największym błędem, jaki możemy popełnić to zaprzeczenie ich istnieniu! Dlaczego? Biblia opisuje nam sytuacje, gdy 1/3 aniołów wraz z Szatanem, ich przywódcą buntuje się i zostaje strącona na ziemię. Gdzie oni zatem są? Gdzie przebywają? Czy są widzialni?  Skoro są to stworzeni przez Boga aniołowie to mają takie same możliwości, jak dobrzy aniołowie, tylko wykorzystują je w zły sposób. Ponadto nie mieszkają pod ziemią, gdzie nie ma ludzi, mieszkają tu, wśród ludzi. Ich zadaniem jest jak najwięcej ludzi przeciągnąć na swoją stronę. Nie mają piekła jako bazy wypadowej. Zostali strąceni na ziemię! A my z lekcji geografii wiemy, że pod ziemią jest co najwyżej kanalizacja i jądro ziemi. Możesz o tym przeczytać w Apokalipsie Jana w 12 rozdziale.

Co więc mamy robić? Jak skorzystać z Bożego wzmocnienia?

Nie bój się, bom Ja z tobą, nie lękaj się, bom Ja Bogiem twoim! Wzmocnię cię, a dam ci pomoc, podeprę cię prawicą sprawiedliwości swojej.” (Iz 41,10)

  1. Modlimy się o czysty dom!
    Nie chodzi mi tutaj o odkurzony dywan tylko o modlitwę, by Bóg usunął z naszego domu, serca złych aniołów. Wymień każde pomieszczenie i poproś, by Bóg je oczyścił stawiając w zamian Aniołów z Nieba (którzy przebywają na ziemi w ramach swojej misji)
  2. Reagujmy na strach dziecka!
    Gdy nas woła, przyjdźmy, poczekajmy aż zaśnie, pogłaszczmy, zaśpiewajmy piosenkę o naszym Stwórcy. Nie zostawiajmy dziecka samym sobie. To tylko pogłębia strach. Jeżeli strach dotyczy czegoś fizycznego, pomóż dziecku rozwiązać zagadkę np. stukającego deszczu w okno. Jeżeli czegoś mistycznego, pomódlmy się.
  3. Przeczytajcie historię Biblijną!
    Polecam wam tę o wielkiej burzy na morzu. Uczniowie przerażeni a Jezus sobie smacznie śpi. Porozmawiaj z dzieckiem o tym czego się boi, co powoduje w nim lęk i strach. Jak czuli się Apostołowie? Jak zareagował Jezus?
    Dla dzieci do 6 lat polecam Lekcje Biblijne dla dzieci (II kwartał 1 roku), która zawiera właśnie historię o burzy, którą możemy studiować całą rodziną przez cały tydzień w zabawny sposób ucząc się jak pokonać strach. Nam ona wiele dała!!!
  4. Opracujcie plan działania!
    Zastanówcie się co dziecko może zrobić samo. Oto kilka naszych propozycji:
    – włączyć latarkę lub lampkę nocną dostępną na wyciągnięcie ręki,
    – powiedzieć na głos: „nie boję się potworów, bo kocham Jezusa”,
    – zacząć śpiewać ulubioną piosenkę,
    a gdy strach nie odejdzie zawołać rodzica.
  5. Kupcie grę „Potwory do szafy”
    Powiem wam, że gdy moi chłopcy dostali tę grę nie byłam zachwycona. Myślałam, że sprawi ona większy lęk, niż dotychczas. Jednak zadziałała ona w zupełnie inny sposób. Chłopcy zaczęli się śmiać z obrazkowych potworów i wykrzykiwać, by potwory zaczęły uciekać. Pamiętajcie jednak, że gra może nie być dobra dla wszystkich dzieci. W razie jakichkolwiek obaw ze strony dzieci schowajcie ją tak, by maluchy jej nie zobaczyły. W grę najlepiej jest grać z dorosłymi, bo wtedy zawsze rodzina wygra z potworami. Nie ma w tej grze rywalizacji między sobą tylko rodzina łączy siły by wygrać z grą – potworami.

Pedagodzy zachęcają by narysować potwora, aby stanąć oko w oko ze strachem lub zrobić na niego zapachowy spray z wody i olejku zapachowego. Tych metod nie stosowałam, bo powyższe z Bogiem były wystarczające, ale może i te pomysły wam się przydadzą :).

Idąc za ciosem wiele tygodni po zażegnaniu problemu z potworami w naszym domu, połamało mnie, typowe zmęczenie powiązane z wiosennym przesileniem. Pomyślałam, że to dobry dzień na bajkę. Wpadłam na pomysł, by puścić chłopakom „Potwory i spółka”. O ja głupia! Zapamiętałam ten film jako ten, który okazuje, że potwory wolą rozśmieszać dzieci niż je straszyć. Niestety zapamiętałam tylko ostatnie 3 minuty filmu. Po tej bajcie strach powrócił. Nie popełniajcie mojego błędu! Dzięki Bogu dziś już nikt nie boi się u nas potworów.

Nie zdziwcie się, jeśli i was w tych 5 krokach dopadnie lęk, strach, może jakieś dziwne uczucie. Szatanowi nie będzie się podobać, że uczycie wasze dziecko walczyć bronią, która jest zawsze dostępna i niezniszczalna. Bo…

bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich. (Ef 6,12)

4 comments

    To wszystko jest ok, pod warunkiem że rodzice są osobami wierzącymi. Przydałyby się też rady dla wszystkich :)

    A karo | 1 tydzień temu Odpowiedz

      Może dla tego, ze to blog o wychowaniu dzieci z Bogiem? ;) A rady znalazły sie w przedostatnim akapicie ;).

      Sandra | 1 tydzień temu Odpowiedz

    Gdy byłam mała i bałam się w nocy, mama kazała mi mówić paciorek. Nie wiem, na ile pomagał, ale w końcu zasypiałam. Dziś to samo mówię moim synom, choć oni zdecydowanie wolą się do mnie przytulić.

    Kamila | 1 tydzień temu Odpowiedz

      Któż nie lubi się przytulać? :) Niedługo będziemy mogli przytulić się do swojego Stwórcy :).

      Sandra | 7 dni temu Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *