wdzięczność matki
|

Wdzięczność matki

Kilka dni temu na klubie mamy rozważałam z innymi mamami minusy macierzyństwa. Dziś dzieci rano pojechały do babci. Ja w planach mam sprzątanie i naukę. Ta cisza w domu pozwala przeczytać kilka rozdziałów książki więcej niż zazwyczaj. A ciepła herbata natchnęła mnie do (nie)zwykłej modlitwy z samego rana.

Panie dziękuję Ci za:

  • Sterty prania, bo to oznacza, że każdego dnia mogę ubrać coś innego.
  • Bałagan w kuchni, bo to oznacza, że mam produkty do przygotowania posiłków.
  • Grymaszenie dzieci przy obiedzie, bo to oznacza, że nie chodzimy nigdy głdoni.
  • Porozrzucane zabawki po całym domu, bo to oznacza, że moje dzieci świetnie się bawiły.
  • Kłótnie z mężem, bo to oznacza, że mam bliską osobę, która nie boi się wyrazić swojego zdania.
  • Płacz dzieci, bo to oznacza, że w naszym domu nie cierpimy na bezpłodność.
  • Ciągły hałas, bo to oznacza, że w naszym domu każdy jest sobą.
  • Walki moich dzieci, bo to oznacza, że mają rodzeństwo, mają się z kim bawić.
  • Brudną łazienkę, bo to oznacza, że mam gdzie się umyć i zadbać o siebie.
  • Brak czasu, bo to oznacza, że nasze życie jest ciekawe i nie ma w nim czasu na nudę.
  • Poniszczone kartki w dziecięcej Biblii, bo to oznacza, że moje dzieci kochają czytać o Jezusie.
  • To, że mąż wrócił późno z pracy, bo oznacza, że nie jest bezrobotny
  • To, że moje dzieci nie odstępują ode mnie na krok, bo to oznacza, że mocno mnie kochają i czują się ze mną bezpieczne.
  • Kolejny katar i kaszel, bo to oznacza, że na co dzień jesteśmy zdrowi.

Dziękuję Ci Panie za moc Twych błogosławieństw!

Podobne wpisy

  • |

    Noworoczne postanowienia dla rodziny

    Ostatni dzień roku motywuje do spisania postanowień noworocznych. Legenda głosi, że komuś udało się je zrealizować! O tym dlaczego warto a nawet trzeba przyjrzeć się noworocznym postanowieniom w naszych rodzinach będzie dzisiejszy wpis. We wszelkich wielkich i małych firmach, a nawet w małych klubach plan pracy, cele, założenia, budżet, kalendarz wydarzeń tworzy się wczesną jesienią. Jeżeli firma nie wyznacza celów odpowiednio wcześnie jest firmą bliską upadkowi….

  • |

    Szukamy gazetki dla dzieci

    Od jakiegoś czasu męczyłam się szukając idealnego czasopisma dla dzieci. W swojej głowie miałam zachwyty nad dodatkami z miesięcznika, którego prenumerowała dla mnie babcia. Nie tylko o zabawki chodziło! Ta porcja historii o Kubusiu Puchatku i ciekawsze niż w podręczniku zadania. Ach, to były czasy… Wróćmy jednak na ziemię! Więc szukałam, mało intensywnie co prawda, ale jak już byłam w sklepie typu kiosk, empik itp. – przeczesywałam regały z czasopismami dla dzieci. Już prawie…

  • |

    (Nie)zwykła historia cz.2

    Wsiadłem w pociąg do Lublina i zacząłem szukać domu odpowiedniego dla nas. Zależało nam na tym, aby miejsce było spokojne, możliwie blisko lasu i żeby droga dojazdowa była dobra. Dom miał być do remontu, ale takiego, z którym ja mógłbym sobie poradzić. Nie miałem żadnego doświadczenia w budownictwie, ale miałem nadzieję, że takie rzeczy jak malowanie, czy położenie płytek dam radę zrobić. Wiedziałem, że jeśli będzie potrzebna naprawa dachu, czy wymiana okien, to po pierwsze…

  • |

    Ślub i co dalej?

    To była ciepła wiosna 8 lat temu. Zakochani bez końca udaliśmy się do Warszawy. W Warszawie czekał na nas duchowny, którego skrzętnie wybraliśmy z długiej listy doradców rodzinnych przygotowujących pary na wejście w związek małżeński . Oboje dostaliśmy po ankiecie do ręki. Nie była to mała ankietka. Raczej gruby plik kartek do wypełnienia. Znalazły się tam pytania o nasze wykształcenie, pochodzenie, naszych rodziców, uzależnienia, uzależnienia rodziców, rodzeństwo, duchowość, zdrowie. Była…

  • ||

    Mama i syn

    To była wielka księga małżeńskich porad oparta na jednym wierszu z Biblii. W czasie sprzeczki nagle mój mąż wykrzykuje: „To działa! To naprawdę działa! Zrobiłaś tak jak opisywała ta książka, musiałem użyć tylko innych słów!” Więc jeśli TO DZIAŁA, to jak tu nie zerknąć do poradnika tego samego autora, opartego na tym samym wierszu, tylko mówiącego nie o relacji małżeńskiej, a o relacji matki i syna. Jest taki jeden flagowy tekst używany do znudzenia przez mężczyzn, którzy nie rozumieją Biblii i nie czytają jej…

9 komentarzy

  1. Cudowne!
    Aż się wzruszyłam. Wspaniałe wyrażenie wdzięczności za codzienność, która zazwyczaj frustruje…

    1. A kto powiedział, że ja nie daję? 😉 Choć staram się z tym walczyć :). Robię to choć nie lubię, bo w sumie to narzekanie żadnych plusów mi nie daje :).

  2. Gdyby wszyscy potrafili tak spojrzeć, na te wszystkie „problemy”. Ja również uważam, że za to wszystko na co mamy narzekać, powinniśmy dziękować.

Możliwość komentowania została wyłączona.